Pod klucz

Czas to pieniądz, a niedobór czasu to niestety dzisiejszy standard. Tak obecnie żyjemy. Szybko. Jak w takim pędzie znaleźć czas nie tylko na samodzielne zaplanowanie wykończenia domu czy mieszkania a potem na przeprowadzenie procesu jego realizacji? Jak jest pytanie to najczęściej jest i odpowiedź. I ona już tu padła. Czas to pieniądz. Pieniądz zaś daje czas. Kupujemy więc czas innych aby za nas dopilnowali realizacji naszego mieszkania czy domu. Czy to słuszne rozwiązanie?

Można z góry przyjąć, że świadcząc tego typu usługi i wspierając naszych klientów w tym wielowątkowym procesie, udzielimy z góry jednej spodziewanej odpowiedzi: tak to słuszne rozwiązanie. Innej nie wypada nam udzielić. Ale nie jest ona bezpodstawna. Tak samo jak nie jest bezpodstawne korzystanie z usług fryzjerskich, myjni samochodowej czy piekarni. Ale, ale. Przecież część z nas samodzielnie myje swój samochód, strzyże włosy, ba! nawet piecze w domu chleb. Podobnie dla części osób wsparcie realizacyjne nie będzie niezbędne przy wykańczaniu wnętrza.

To jak to w końcu jest. Słuszne czy nie słuszne? Odpowiedzmy ponownie posługując się analogią: jeśli mamy wystarczający zasób czasu i czujemy się na siłach to samodzielnie myjemy samochód, strzyżemy włosy, pieczemy chleb… nadzorujemy ekipy i koordynujemy ich prace.

A gdy nie czujemy się na siłach lub nie mamy czasu? Wówczas rynek daje nam różnorodne możliwości. Wybór opcji powinien zależeć przede wszystkim od naszych oczekiwań co do finalnego „produktu”. Rynek oferuje rożne opcje ukryte pod wspólnym określeniem „pod klucz”. Choć nazwa wspólna zakresy i koszty bardzo odmienne.

Na jednym końcu skali mamy opcje „pod klucz” często oferowane chociażby przez deweloperów. Niedroga usługa oparta na kilku standardach wykończenia wnętrza i wąskim katalogu wybranych przez dostawce usługi produktów zamyka się do prostej realizacji w bazowym standardzie bez głębszej analizy potrzeb finalnego odbiorcy. Układ lokalu, rozkład instalacji, funkcjonalności pozostają tak jak je zaplanował projektant budynku a samo wykończenie zamyka się często tylko do ułożenia podłóg, pomalowania ścian i wykończenia łazienek.

Na drugim końcu skali mamy usługi oferowane najczęściej przez pracownie projektowe. Po gruntownym przeanalizowaniu potrzeb i oczekiwań inwestora przeprowadzany jest wieloetapowy proces projektowy w wyniku którego, po licznych korektach i konsultacjach, wyłania się koncept docelowego, spersonalizowanego wnętrza. Wnętrza zbudowanego z indywidualnie dobranych elementów, szczegółowo przemyślanych rozwiązań pod kontem indywidualnych wymogów. Na bazie tak przygotowanego projektu przeprowadzany jest, często kilkumiesięczny proces wdrożeniowy wymagający z jednej strony wyspecjalizowanych wykonawców jak i sprawnej koordynacji. W efekcie powstaje wnętrze, do którego inwestor może wprowadzić się przenosząc już tylko swoje prywatne rzeczy.

Jak widać „pod klucz” jest sformułowaniem tak szerokim jak chociażby, znowu odwołując się do analogii, słowo „garnitur”. I nie chodzi to nawet o taki rozdźwięk jak pomiędzy strojem, a selekcją warzyw, ale bardziej jak pomiędzy dwoma zestawami garderoby pochodzącymi od dwóch różnych dostawców o nazwach zaczynających się na tę samą literę „A”. Jeśli ktoś jeszcze nie zgadł, podpowiadam: Auchan i Armani. I nie chodzi o wskazywanie rozwiązania lepszego czy gorszego, a o pokazanie różnorodności. Bo rynek daje nam, konsumentom tę różnorodność pozwalając zaspokajać nasze odmienne potrzeby. Musimy tylko umieć dokonać słusznego dla nas wyboru. Jakby co zawsze pozostaje nam opcja samodzielnego „wypieku”.

Powrót